Nazwa domu, prosto z krużganku
Budynek przy Krótkiej 27 służył niegdyś jako powroźnia, zaopatrująca flisaków na Wisłoce w sznury do wiązania tratw — krużganek nad podwórcem ocalał do dziś.
Od konopi do kart

Wisłoka niosła w dół drewno spławiane przez flisaków aż do Wisły, a każda tratwa potrzebowała mocnych sznurów, które wiązały bale w całość.
W tym budynku pracowała powroźnia — długi, kryty krużganek nad podwórcem dawał miejsce do skręcania i naciągania konopnych włókien na całą długość liny, czego nie zapewniłaby żadna zwykła izba.
Powroźnictwo zamarło wraz z końcem spływów, budynek stał pusty przez dekady, aż podwórze nakryto dachem i powstała sala do gry.
Flisacy na Wisłoce
Sznury z tej powroźni wiązały tratwy spływające do Wisły.
Krużganek
Kryty ganek do skręcania lin, dziś ślad po dawnym rzemiośle.
Dziś
Siedem stołów w sali pod dawnym podwórcem.
Pytania o dawną powroźnię
Czy krużganek można dziś zobaczyć z bliska?
Tak, widać go z sali, choć wchodzić na niego nie można — podłoga jest zbyt stara.
Do kiedy działała powroźnia?
Rzemiosło zamarło wraz z końcem spływów na Wisłoce, jeszcze przed drugą wojną światową.
Zostały jakieś ślady po dawnym rzemiośle poza krużgankiem?
Kilka haków w belkach, na których niegdyś wieszano sznury do naciągania — dziś to już tylko ciekawostka.
Skąd wzięła się nazwa Dom Kruzgania?
Wprost od krużganku — reszta nazwy to już tylko brzmieniowa gra słów.